Bali, Bali… czyli: Achh te „wykańczające” tropiki… :)

Uff, co za pogoda! Codziennie taka sama z temp. 26-28°C i jak na razie zero deszczu. Dodatkowo przejrzysta woda w morzu ma jakieś 24°C i nawet nie jest taka słona.

One of typical landscape of Bali…

Odrobina soli pomaga za to w snurkowaniu, nie trzeba się zbytnio męczyć żeby utrzymywać się na powierzchni, nic tylko założyć maskę i płetwy i podziwiać podwodny świat: ławice kolorowych ryb i rafy. Wody tutaj obfitują w nieznane nam gatunki ryb, co sprawia ze odkrywanie podwodnego świata jest bardzo ekscytujące. Powoli uzależniamy się od snurkowania, no cóż mamy chyba nowa pasje :).

Snorking in famous diving place – Tulamben

W przerwach uzupełniamy brakujące witaminy pijąc soki z owoców tropikalnych. Nasz ulubiony sok to Virgina Plus, czyli zmiksowany banan, pomarańcza i mleczko kokosowe. Sok z papai tak bardzo nam nie smakuje ale za to jest bardzo pożywny, można się nim najeść 🙂 co pozwala zaoszczędzić troche dolarów w naszym budżecie. Oprócz tego wokół sami uśmiechnięci ludzie, pyszne jedzenie i zero zmartwień. Zamiast codziennej porcji telewizji  (wraz z fałszywymi emocjami) podziwiamy zachody słońca wśród palm, plaż i hinduistycznych świątyń…. Jednym słowem nuda 🙂

Amaizing sunset at Tanah Lot Temple

Another sunset instead of watching TV… 🙂

Na Bali mieszka jedynie 3,5 mln ludzi, a religią panującą jest Hinduizm, co w porównaniu z bardzo liczna populacja całej Indonezji, bo aż ok. 242 mln, stanowi niewielki procent i czyni ta wyspę wyjątkową w tutejszym archipelagu.

Religious Hinduistic ceremony – washing in Ocean during sunset

After the evening ceremony…

Bali stanowi pewnego rodzaju wakacyjną enklawę. Balijczycy nie podróżują zbyt wiele, bo i po co. Na Bali jest lepszy klimat w porównaniu do Malezji czy reszty Indonezji i jest wakacyjnie niemal przez cały rok. Chyba, dlatego ludzie są tutaj bardzo pogodni i maja średnio po kilkoro dzieci. Taka sama pogoda przez cały rok sprawia ze nie potrzebują wielu ubrań i gwarantuje regularny oraz świeży dopływ turystycznej gotówki. Wyspa ta może być dobra ucieczką od zgiełku i pospiechu cywilizacyjnego. Na Bali  ludzie cieszą się tym, co maja dziś i nie myślą o jutrze. To cenna umiejętność, która staramy się posiąść.

Balinese people use empty coconuts to make fire for cooking

Na Bali wszystko jest odwrotnie niż w Polsce: lewostronny ruch i odwrócona polska flaga narodowa… 🙂

Bali to nie tylko plaże ale tez wspaniale wulkaniczne góry które podziwiamy podczas naszej podroży przez wyspę z północy na południe. Najwyższy szczyt Bali to aktywny wulkan Agung o wysokości ponad 3000m. Jego ostatnia erupcja miała miejsce w 1960 roku, mamy wiec nadzieje ze pozostanie w uśpieniu co najmniej przez kilka dni :).

The highest peak of Bali – Mt Agung, over 3000m

Podróżując po Bali podziwiamy przepiękne świątynie , pałace na wodzie  i tarasy ryzowe. Relaksujemy się na plantacji kawy i kakao popijając najlepsza na świecie kawę z luwaka. Ciekawych odsyłamy do Wikipedii http://pl.wikipedia.org/wiki/Kopi_luwak. Napiszemy tylko ze kilogram tej kawy kosztuje około tysiąca euro w USA. Tutaj można dostać 100 gram tej kawy za około 20 dolarów. Hm… czyżby nowy pomysł na biznes 🙂

Water Palace

Testing of the most expensive coffee in the World – Luwak coffee

Jednak nawet rajskie plaże, koktajle owocowe, kolorowy podwodny świat, cisza i spokój mogą również się znudzić. Po blisko dwóch tygodniach na Bali jesteśmy gotowi na kolejna przygodę.

Another typical day and landscape of Bali…

W końcu mamy jedynie 9 miesięcy, żeby zwiedzić najciekawsze zakątki Świata. Jeszcze tylko kilka dni w raju i ruszamy… na gorącą Jawę pełną wulkanów a potem … może sami zgadniecie gdzie? Może to być trudne bo nam zajęło to kilka dni i nasz wybór zaskoczył również nas. Został podyktowany korzystnymi cenami biletów i ciekawością odkrycia nowego nieznanego nam kraju 🙂

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Azja, Bali, Indonezja, Jawa, Podróż Dookoła Świata 2012/13 i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Bali, Bali… czyli: Achh te „wykańczające” tropiki… :)

  1. Bali to magiczna wyspa, jakby nie z tego świata! warto ją odwiedzić choć raz w życiu!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s